Spacer po Kamionku i Grochowie

Pokaźna liczba osób ze spacerownikiem pod pachą ;) stawiła się w niedzielę o 14stej na rogu Lubelskiej i Grochowskiej (GW podaje że ponad 400 spacerowiczów...)

O jakiejś 14.30 z minutami wycieczka ruszyła spod rogatki zwiedzać stary cmentarz na terenie kamionkowskiego kościoła MB Zwycięskiej.





A tu już ulica Mińska i zakłady amunicyjne "Pocisk"



Gdzie czekała niespodzianka: skuter Osa i dwie włoskie lambretty. "Co mają skutery do zakładów amunicyjnych?" ;) a to, że w latach 50tych działała tu Warszawska Fabryka Motocykli. Tu właśnie produkowano polskie skutery – Osa.







Tłok przy skuterach był straszny, każdy kto miał aparat chciał zdjęcie zrobić i każdy każdemu w kadr wchodził... ;) później trochę się przerzedziło ale czas gonił i trzeba było iść dalej trasą spacerownika...
Zaznaczam, że w każdym "punkcie" spaceru zdjęć nie robiłam. A właściwie to robiłam tylko w bardzo nie wielu punktach.

Pod PZO...



...i w PZO ;) no... na terenie. Zwiedzania hal fabrycznych nie było za to co nie co o przyszlości tego miejsca opowiadał architekt Stanisław Fiszer.



Ruszamy dalej.



Przystanek Chodakowska 22. Tomasz Urzykowski opowiada o kamienicy.





Wycieczka udała się w dalszą trasę a żądni mocniejsyzch wrażeń zostali żeby ruszyć na tzw "urban exploration"



W tym domu jeszcze w zeszłym roku mieszkało 15 rodzin. Do kamienicy przylegała przedwojenna fabryka Kemnitza, w ktorej posiadanie weszła (#@$^%$!!!) spółdzielnia mieszkaniowa Osiedle Młodych z zamiarem postawienia na jej terenie apartamentowca. Początkowo spółdzielnia zobowiązała się, ze fasada fabryki zostanie zrewitalizowana i włączona w projekt nowego budynku. Ale widocznie było im to nie na rękę bo "postarali się" żeby ściana fabryki się zawaliła... Następnie zaczęto rozbiórkę. W wątku "Tracimy kolejny zabytek – Mińska 70" na forum południowopraskim, D'Egmont o fabryce pisał: "(...)fabryka tworzyła autentyczną tkankę dzielnicy. Była, obiektem
historycznym, który łagodził nudę i siermiężność architektoniczną, planowanej
inwestycji. Dla Kamionka, fabryka, była monumentem tej rangi co Barbakan dla
Starówki.(...)". Pozwolę sobie jecsez zacytować konrada.boryczko, nei dla tego, że własnego zdania nie mam ale dlatego, że zgadzam się w pełni i moglabm się pod tym podpisać... wiec cytuję żeby podobnych słów nei powtarzać: "To jest ...synstwo. Ta zburzona hala tuz przy przystanku to bylo miejsce supercharakterystyczne. Bez tego ten rejon Kamionka nie jest
juz taki sam..." Wraz z rozbiórką rozpoczął się dramat mieszkańców kamienicy przy Chodakowskiej 22 - "- Na teren wjechał ciężki sprzęt - spychacze i koparki. To nimi burzono mury - mówi mieszkanka Anna Jakubowska. Opowiada, że to wtedy zaczęły pękać ściany.(...) - Nikt ze mną nie uzgadniał projektu rozbiórki - zaprzecza prof. Kazimierz Szulborski z Politechniki Warszawskiej, który wykonał ekspertyzę. Martwi się, że burzenie muru koparkami i spychaczami może stworzyć zagrożenie dla konstrukcji kamienicy. - Można spodziewać się najgorszego - ostrzega.(...) Ratunkiem dla mieszkańców byłaby natychmiastowa wyprowadzka. Mateusz Mroz, wiceburmistrz dzielnicy obiecuje, że rodziny z oficyny zostaną przeniesione do mieszkań zastępczych jak najszybciej.(...) Lokatorzy do swoich mieszkań w kamienicy już najprawdopodobniej nie wrócą - miasto chce jeszcze w tym roku pozbyć się tego budynku. (%$#^$#!!!!) - Na remont kamienicy potrzeba aż ok. 4 mln zł, to nam się nie opłaca - tłumaczy wiceburmistrz Mroz." (gazeta wyborcza, 27 lipca 2005)
"Fabryka na Mińskiej runęła, teraz wali się dom.Lokatorzy drżą o swoje życie i czekają na mieszkania. W ścianach szczeliny szerokości dłoni. Z sufitów odpada tynk. Kołyszą się żyrandole i drżą szyby. Gehenna lokatorów trwa już drugi miesiąc.
Wszystko przez rozbiórkę resztek fabryki przy ul. Mińskiej 70.(...) – Huk był potworny, dom zadrżał w posadach. Na głowy posypał się nam tynk z sufitów – tak ludzie wspominają zawalenie fabryki. Ale najgorsze miało dopiero nastąpić.(...) Mieszkańcy ul. Chodakowskiej 22 obawiają się, że jak tak dalej pójdzie, to ich stary dom podzieli los sąsiada – też runie. I stanie się zbiorowym grobowcem.Pechowy dom oglądał inspektor nadzoru budowlanego. Stwierdził: ludzi należy pilnie wyprowadzić i zrobić remont. Szacunkowy koszt - cztery mln zł. Dzielnica doszła do wniosku, że taniej będzie znaleźć lokale zastępcze.(...) – Nie chcemy tu umrzeć pod gruzami – mówią ludzie z Chodakowskiej. – Tak jak umarła fabryka."
(Życie Warszawy, 26 lipca 2005).

Ale wracając do spaceru... Żądna mocniejszych wrazeń grupka spacerowiczów udała się na spontaniczne "urban exploration" czyli jak się okazało najlepszy punkt wycieczki (który tak naprawdę jej punktem nie był ;) ). Po wejściu do budynku (w bramie i na początku klatki schodowej smród straszliwy), okazało się, że kamienica nie jest całkowicie opuszczona. (jak sam się przedstwił) "rezydent tej posiadłości" nie był zbyt zachwycony wizytą tylu gości ;) (przypadkowo tandetnie się zrymowało ale neich już będzie) Pytał każdego czy mamy zgodę na fotografowanie. "Rezydenta tej posiadłości" (zajmującego bodajze pierwsze piętro) ominęliśmy i ruszyliśmy na samą górę kamienicy w poszukiwaniu wejścia na charakterystyczną wieżyczkę.
Zdjęć z uroczego balkonu (stanowiącego górną część wieżyczki) ,wyposażonego w pękate kolumienki i przykrytego kopułką, nie mam bo przyznaję, mialam jakieś dziwne wizje jak się zawala gdy na niego wychodzę ;)) lęk wysokości czy coś.
Na odchodne "rezydent" rzucił "zapraszam panią na kawę" – chyba jego niezadowolenie z najazdu grupki minęło.









"Święte drzewo" na Podskarbińskiej



I ostatnie zdjęcie jakei zrobiłam na wycieczce (bo już się ściemniało). Godz. 18.05 (urwałam się jakąś godzinę później, gdy wycieczka przechodziłą w poblizu mojego domu, nie wiem więc gdzie i o ktorej się zakończyła), ul.Kaleńska. Barokowy pałacyk ze złotą inskrypcją 1796 sugerującą rok budowy. Faktycznie powstał kilka lat temu. Zadziwiające, że niketorzy dają się nabrać ;) Ładny, owszem. Nawet bardzo. Ale nijak nie pasuje do historii tych okolic.



PS. Spacerownik Grochów w wersji elektronicznej tutaj





Komentarze:
16.05.2008, 12:22 :: 83.28.64.78

wariat/Chod.24/

Ja na chodaku mieszkalem, a wy tu jaieks pielgrzymki odpierdalacie. pojebalo was? banda starych skurwieli...
07.12.2006, 22:10 :: 87.206.10.36

tyfus

lubie grochow
pozdrawiam

01.10.2006, 11:12 :: 83.5.132.190

Vampire ;)

1 zdjęcie skojarzyło mi się z konduktem żałobnym, tylko że ludzie powinni być ubrani na czarno... ;)

3- to zdjęcie jest śliczne :) Podobnie jak to ostatnie. Choć faktycznie ten budynek (ost) ma się nijak do Grochowa...

7-9 tam byłyśmy kiedyś :) tj. w PZO.

12-16 nie lubię takich ruder. Może i ma to swój klimat, ale ja za nim nie przepadam... Takie budynki robią przygnębiające wrażenie... (ruiny zamków to co innego... ;) )

Co do "świętego drzewa" to szkoda mi drzewa. Po co ludzie powiesili te obrazki?

Co jeszcze mi się rzuciło w oczy? Tłumy. Dzikie tłumy ludzi... Mogłabyś jeszcze kiedyś zrobić zdjęcia w tych miejscach jak nie będzie tam takich tłumów :)
21.09.2006, 21:32 :: 83.16.87.243

Misio :*

Osa jest sliczna :) W kamienicy było super :D Niezapomniane i mocne wrażenia :) Było warto tam wejść :) Jeszcze było wejscie na strych, ale nikt się nie odważył tam wejść ;) Nie dziwię się :) Polecam takie spacery :)
fotolog.pl :: Forum :: Wróć